Witam po przerwie. Ostatnio padł mi alternator i zb wracała na lawecie. 1 raz w życiu korzystałem z lawety. Były myśli aby oddać do naprawy ale nie byłbym sobą i sam pod blokiem wymieniłem

Na Pradze jest fajny serwis i poszedłem z buta, oddałem stary i kupiłem za 600 regenerowany ori na ori częściach z gwarancją na rok. Wymiana banalnie prosta i 200 zaoszczędzone. Ładuje jak zła teraz. Opony też się skończyły to wjechały nowe hinole. Na sezon wystarczą.
Po wielu latach przyszedł czas na zmianę. Wygrałem aukcję w usa i nowa zabawka będzie za jakiś czas. ZB zostanie pewnie do opłat czyli październik i na złom albo do żyda. Po nowym roku będzie już miała 20 lat z czego wiele lat tłustych u mnie
