Z dniem 22.01.2026 nasze forum jest dostępne również na telefony komórkowe poprzez aplikację Tapatalk.
Po bliższe informacje zapraszamy tutaj
Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
pora na kolejne podejście do ZB. Tutaj niestety muszę pogwałcić regulamin - nie mogę wstawić linka do samochodu / zdjęcia pojazdu. Co jednak mogę podać, to informację, że samochód został dokładnie sprawdzony i oprócz kilku pozytywów wyszedł jeden negatyw - rdza podwozia:
Czy warto kupić samochód z taką rdzą? Czy może być to wynik kontaktu z solą? Na jaką kwotę należy szacować konieczne, według osoby sprawdzającej samochód, naprawy, tj. układ hamulcowy i wydechowy? Czy patrząc na zdjęcia można wnioskować jak szybko należy przeprowadzić takie naprawy?
Michał powinien dokładnie obejrzeć auto jakiś diagnosta czy samochód nie jest po zalaniu (mały topielec). Musiałbyś wiedzieć czy woda nie wdarła się wszędzie w podwozie w trudno dostępne miejsca bo za chwilę może się okazać, że masz całą podłogę przerdzewiałą. Góra może być w pięknym stanie ale dół to przecież całe Twoje i Twojej rodziny bezpieczeństwo. Co z tego, że tapicerkę będziesz miał śliczną jeśli będzie ona umieszczona na wraku auta.
A skąd pochodzi to auto? Masz może jakieś dokładniejsze informacje na jego temat? Vin?
Owa zafira chyba nie umiała pływać - nie ma sensu tego kupować chyba, że po 50gr. za kilogram.
Po odkształconej oponie na jednym ze zdjęć wnioskuję, że miesiąc stała w pół metrowej wodzie
Odpuść sobie to auto, chyba że w cenie jak napisał exact552
Albo ktoś notorycznie próbował robić z tego auta amfibię, albo stała w wodzie przez jakiś czas. Właściwie czysta woda by takich spustoszeń nie zrobiła... Elektronika w aucie nie wariuje? Pali i jeździ ?
Ps. Jak sprzedawałem moją 20-letnią astrę to podłoga wyglądała o niebo lepiej. A zdjęcia przedstawiają auto max 10- letnie.
sprzedający utrzymuje, że korozja jest efektem soli na niemieckich drogach i każdy samochód niezabezpieczony przed korozją ma takie naloty - jest to możliwe?
Samochód ma przebieg około 150 000 km, co zgadza się z ogólnym zużyciem.
Ten sprzedający to sam chyba nie wierzy w to co mówi.Niemcy jakoś nie są skorzy to sypania soli na drogi(używają jakiegoś innego specyfiku,który na pewno nie niszczy w taki sposób samochodów). Przedmówcy mają rację,to auto miało jakąś mokrą przygodę. Jestem ciekawy,z jakiego rejonu Niemiec, to auto pochodzi.
michalbachowski pisze:sprzedający utrzymuje, że korozja jest efektem soli na niemieckich drogach i każdy samochód niezabezpieczony przed korozją ma takie naloty - jest to możliwe?
Fakt autko mogło stać w wodzie lub w jakimś podobnym rejonie - z tego co widać po zdjęciach to nie wszystkie elementy są skorodowane tylko korozja sięga do pewnej wysokości.
Gdyby był to efekt soli (choć nie chce mi sie w to wierzyć) to skorodowana była by raczej cała powierzchnia lub większość w sposób nieregularny.
Niektóre ZB mają problemy z podwoziem, bo widziałem kilka od spodu i niektóre były ładnie skorodowanych, ale nie w taki sposób.
exact552 pisze:Zafira ma bardzo dobre zabezpieczenie antykorozyjne.
Zgada się - i dla tego korozja jest na elementach niezabezpieczonych jak widać.
Każda Zafira przywożona z DE ma ślady po soli większe lub mniejsze - było to już na forum przerabiane nie raz, nie dwa.
Nie oznacza to wcale topielca - czego bardzo dokładna ekspertyza zresztą nie wykazała.
Zgadam się, że auto należy dobrze sprawdzić (jak każde po przywiezieniu) np. obowiązkowo układ hamulcowy, może co nieco powymieniać.
Ale w czym przeszkadza rudy tłumik?
Lakier (elementy zabezpieczone) nie został nawet nadgryziony i tu plus dla Opla.
A tu link do auta - http://zafiry.gratka.pl/ogl/16017206.ht ... 5231b128,1
Za sprawą dziur o tłumiku nie może być już mowy - zardzewiał nawet od środka. Idealna to ona nie jest.
Poproś o ew. wycenę naprawy i może wtedy zdecydujesz.
exact552 pisze:Za sprawą dziur o tłumiku nie może być już mowy - zardzewiał nawet od środka. Idealna to ona nie jest.
Poproś o ew. wycenę naprawy i może wtedy zdecydujesz.
Kupujesz auto z 2006 r , a nie Forda Escorta 94 , nigdy bym nie wywalił 26 kafli za przeżarte auto , kto wie gdzie jeszcze . Za te pieniądze spokojnie kupisz sprawne .